piątek, 12 września 2014
niedziela, 31 sierpnia 2014
środa, 6 sierpnia 2014
I stało się, czyli trochę (już) historii...
Pod koniec kwietnia tego roku przywieźliśmy pierwsze sadzonki. Wszystko w samochodzie łącznie z nami pachniało lawendą. I zaraz zadomowiły się na swoim kawałku pola.
Potem przyszła "zimna majówka", a z nią obawa co z Tą Lawendą. Jednak ona chociaż pochodzi z ciepłych stron nie podała się, pokazała że ma w nosie przymrozki i pięknie się rozrastała.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)





